Menu AT art Szukaj

COOL DOWN

„Jak opisać tęsknotę? Jakim kolorem wyrazić utraconą miłość, skłonną przeobrazić soczysty, słoneczny krajobraz w skutą lodem, nieprzystępną krainę? Żegnając ostatni błysk promieni słońca, miedziany zmierzch opowiada malarsko historię Demeter, która tracąc córkę odebrała ziemi płodność i narzuciła istnienie zimy. Bywają wszak takie uczucia, które są w stanie przekształcić świeżą, dynamiczną zieleń w stalowy chłód błękitu, wirujący zgrabnie na płótnie, jak tysiące migotliwych płatków śniegu. Często na ich powierzchni przysiada białe jak szron wspomnienie. Biel nie jest tu jednak tylko bielą, to zrównoważony miraż barw prostych, odbierany jako najjaśniejsza odmiana szarości. To zimno ma swój czar- drzemiące głęboko, ukryte pod warstwami grubych impastów pędzla jądro miłości, bijące głucho jak zmęczone, tęskniące serce.
Technika: akryl na desce, obraz sygnowany z tylu pracy, imie nazwisko, data